Przez chwilę myślałem, że spełniło się jedno z moich świąteczno-noworocznych życzeń: dwie butelki wina. Niestety. Chodziło o dwie butelki mleka (na szczęście je podobno też da się załatwić). Wino pozostanie więc tylko/aż sylwestrowym wyposażeniem. Bawcie się dziś przy porządnej muzyce, pijcie dziś porządny alkohol i miejcie jutro porządnego kaca. Tego życzy Wam autor niniejszego bloga. I jeszcze trochę dystansu do świata i poczucia humoru, żeby przetrwać ten cały syf, który czeka Was w 2012.

Tego dnia było wszystko, kobiety, wi, wódka i spiew,ale kaca nie miałem