Dawno Wam się nie chwaliłem swoimi zdobyczami. Tym, którzy może nie śledzą mojego bloga od początku (są tacy?), szybko tłumaczę, iż jestem fanem wyszukiwania dóbr kultury na wszelkiego rodzaju wyprzedażach, przecenach i promocjach. Począwszy od antykwariatów przez składnice taniej książki po znienawidzone sieciówki. Zanim mecz Heat vs. Pacers rozkręci się na dobre i ominą mnie kolejne spektakularne akcje przechodzę do rzeczy. Wszyscy już wszystko wiedzą. Zaczynam. Album Geogaddi Boards Of Canada z 2002 roku za 24.90 (ten żal, kiedy jarasz się czymś jak pedofil wycieczką do Disneylandu, ale tylko nieliczni w ogóle wiedzą, o czym mówisz), krążek Songs for the Deaf Queens Of The Stone Age za 19.90, Temple Of The Dog za taką samą kwotę (Chalmers właśnie trafił trójkę), film Dogville Larsa von Triera za 4.50 (piękna dwójkowa akcja duetu Bosh-Lebron), western 3:10 do Yumy z równie piękną dwójkową akcją duetu Crowe-Bale za 12.40. Ten wpis kończy się wraz z przerwą na życzenie trenera Spoelstra przy stanie meczu 24:24.

sram na miami
kobe, 37, nareszcie.
kobe masz problem gastrologiczny, tylko dobrze się podcieraj