Oh, shit

Ten wpis miał się zacząć inaczej, ale Anthony Hopkins zmienił mi całą koncepcję. Byłem kompletnym matołem – powiedział w jakimś wywiadzie. Czy z ust kogoś tak sławnego
i utalentowanego mogą paść piękniejsze słowa? Ciekawe, co powiedział George Clooney po zgarnięciu Złotego Globa za Spadkobierców. Bo Oh, shit autorstwa Meryl Streep zdążyło już zgorszyć cały świat. Najlepsze jest jednak to, że nie nagrodą aż tak bardzo się przejęła. Po prostu zapomniała okularów. I było jej dawać (choć gdybym to ja już ósmy raz odbierał Globa, pewnie też miałbym to gdzieś)? Mniej więcej w tym samym czasie wybrano najbardziej obrazoburczy film
w historii – Kaligula w reżyserii Tinto Brassa. Za Kazirodztwo, homoseksualizm, epatowanie naturalistycznymi scenami gore i pornografią. I czym tu się oburzać? Dla mnie brzmi nieźle. Polecam obejrzeć sobie Ciacho albo Och, Karol 2. W tych filmach dzieją się rzeczy o wiele gorsze. Scenariusze porywają się na coś znacznie większego niż poczucie estetyki. Wkraczają w sferę inteligencji i poczucia humoru sugerując, że każdy z nas to zwykły debil. Najwidoczniej
w podobnym przekonaniu żyją twórcy moodINQ. To coś, to urządzenie do robienia tatuaży na każdą okazję. Oh, shit.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.